Poniedziałek, 18 czerwca 2018. Imieniny Elżbiety, Marka, Pauli

Dziki już atakują ludzi w Olsztynie?

2018-03-23 12:00:07 (ost. akt: 2018-03-23 11:46:38)
dziki Jaroty

dziki Jaroty

Autor zdjęcia: czytelnik GO

O tym, że Olsztyn ma problem z obecnością dzików na kilku osiedlach, wie każdy. Dotychczas jednak dzik nie zaatakował żadnego człowieka czy zwierzęcia. Jak wynika z relacji jednego z naszych czytelników, niestety doszło już do pierwszej niebezpiecznej sytuacji.

Dziki od kilku miesięcy są zwyczajnym widokiem na niektórych osiedlach w Olsztynie. Te zwierzęta można spotkać m. in. na Jarotach. Jedno z takich niebezpiecznych spotkań z dzikiem opisuje Mateusz Tubisz, mieszkaniec tego osiedla. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w czwartek (22.03) wieczorem.

— Przed chwilą będąc ze swoim małym psiakiem na spacerze zauważyłem spory okaz dzika. Zniknął mi z oczu, a po niedługim czasie usłyszałem krzyk, a raczej wrzeszczenie jakieś dziewczyny zza bloków — opisuje Mateusz. — Najpierw wybiegł zszokowany pies, a za nim ta dziewczyna. Cała się trzęsła, płakała, mówiła, że wielki dzik zaatakował jej psa. To osiedle jest bardzo słabo oświetlone, miejscami w ogóle. I czekać tylko aż stanie się tragedia, bo skoro dzik zaatakował psa, to może być w stanie zaatakować dziecko — podkreśla.




Skontaktowaliśmy się w tej sprawie ze strażą miejską w Olsztynie i zapytaliśmy ich, jakie działania mogą zostać podjęte.

— Dzik, jak i ogólnie zwierzęta, jest własnością skarbu państwa. Drugą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest fakt, że jeśli mamy miasto otoczone kompleksami leśnymi - tak jak Olsztyn - to wiadomo, że zwierzęta będą gdzieś wchodziły na tereny zurbanizowane — mówi strażnik Kamil Sułkowski, rzecznik prasowy straży miejskiej. — Ponadto sprawa z dzikami jest skomplikowana, bo jeszcze rok temu korzystaliśmy z odłowni umieszczonych na obrzeżach miasta. Odławialiśmy dziki i wywoziliśmy je kilka, kilkadziesiąt kilometrów dalej do nadleśnictw. Jednak teraz jest to niemożliwe w związku z afrykańskim pomorem świń, który rozprzestrzenia się po kraju od niemal roku. Minister środowiska zabronił migracji tych zwierząt. Nie możemy ich już wywozić z jednego miejsca do drugiego — wyjaśnia.
I zaznacza:

Dostajemy sygnały o dzikach. Staramy się je przepłaszać z terenów osiedli - tak, żeby uciekły gdzieś z powrotem w stronę lasów, z dala od ludzi. Z tym że jest to działanie doraźne, bo prędzej czy później ten dzik wróci. Ale z drugiej strony zdarza się, że sami sobie jesteśmy winni. Zwierzyna przychodzi tylko w jednym celu, w poszukiwaniu pożywienia. Jeśli nie zabezpieczymy resztek żywności, wyrzucimy je pod wiaty śmietnika, to wtedy jest to łakomy kąsek dla zwierząt. Zdarzało się, że otrzymywaliśmy sygnały, że ktoś specjalnie zostawia resztki jedzenia przy śmietniku po to, żeby dokarmiać zwierzęta. A co my sami możemy zrobić poza zabezpieczaniem śmieci? Przede wszystkim nie powinniśmy drażnić dzików: nie podchodzić do nich, nie płoszyć i nie rzucać w nie przedmiotami. Zwierzęta z reguły boją się bardziej niż ludzie i atakują w ostateczności. Natomiast faktycznie rozjuszony dzik może być niebezpieczny i może poturbować człowieka. Jak najbardziej można zgłaszać do dyżurnego straży miejskiej, że na danym osiedlu w pobliżu budynku przebywa dzik. Każde takie zgłoszenie jest weryfikowane przez patrol, który jedzie na miejsce i szuka tego dzika. Jeśli zgłoszenie się potwierdza, to wtedy patrol stara się zwierzę przegonić z terenu mieszkalnego — tłumaczy.
ez

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (82) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nowa #2473051 | 31.0.*.* 28 mar 2018 21:51

    Wczoraj około godz 22 widziałam stado dzików na Likusach koło hotelu Kur

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Anonim #2470140 | 178.235.*.* 25 mar 2018 03:59

    Zadzwonic po kinge rusin, ona napewno pomoze.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. kazio #2469791 | 37.8.*.* 24 mar 2018 12:03

    Czy zagrożenie przez dziki może wystarczyć do uzasadnienia wniosku o pozwolenie na broń? Nie chcę ryzykować składania wniosku, bo opłata skarbowa wynosi 242 zł. plus 17 zł za zezwolenie zakupu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Ubezpieczyciel #2469734 | 213.76.*.* 24 mar 2018 10:45

      Na terenach występowania dzików proponuję mieszkańcom wykupienie ubezpieczenia działającego 24 h na dobę. W przypadku uszczerbku po spotkaniu z dzikiem wystepujemy o odszkodowanie. Jest też wiele firm uzyskujacych w imieniu klienta dodatkowe odszkodowania i to za niewielki procent. Dziki należą do skarbu panstwa tak więc w prosty sposób można wyrwać kasę a jak wiadomo nic tak nie boli jak dostanie po kieszeni to i naciski z góry będą większe żeby skutecznie izolować dzikie zwierzęta. O odszkodowanie można się starać nawet jak nic dzik nikomu nie zrobi fizycznie ale jego nagłe pojawienie się w pobliżu człowieka na terenie osiedla spowoduje rozstrój zdrowia lub inne dolegliwości. Pozdrawiam

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Dziku atakujo ludzióf? #2469728 | 81.190.*.* 24 mar 2018 10:36

      Rozumiem że pies to też człowiek, albo ludź:)

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (82)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages