Piątek, 25 maja 2018. Imieniny Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny

Ratownicy nie mogą dostać się do potrzebujących. Mieszkańcy nie montują numerów domów na elewacjach

2018-03-11 16:00:42 (ost. akt: 2018-03-11 13:14:18)
Zdjęcie jest ilustracją treści

Zdjęcie jest ilustracją treści

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Władze Barczewa apelują do mieszkańców, by montowali na elewacjach numery swoich domów. Ratownicy przyznają, że czasem trudno im szybko trafić pod adres, gdzie potrzebna jest pomoc. A nawigacje nie zawsze się sprawdzają.

Dom na końcu nowej ulicy. Jego właściciel ma atak serca. Rodzina wzywa pogotowie ratunkowe. Karetka zjawia się zaledwie po kilku minutach, ale pojazd nagle zwalnia, w ślimaczym tempie mija kolejne budynki. W końcu podjeżdża pod wskazany adres. A przecież liczy się każda sekunda! Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że to opieszałość ratowników. Ale często powodem może być niefrasobliwość mieszkańców, którzy nie zamieszczają numeracji domów na frontach budynków.

Powyższy opis jest oczywiście fikcyjny, ale czy podobnych sytuacji jest mało?
W specjalnie opublikowanym komunikacie do mieszkańców gminy Barczewo burmistrz zwrócił się do właścicieli i zarządców budynków, aby pamiętali o obowiązku umieszczania na ścianie frontowej zabudowań (w widocznym miejscu!) tabliczki z numerem adresu. Trzeba to zrobić do 30 dni od otrzymania zawiadomienia o ustaleniu takiego numeru.

Brak odpowiedniego numeru może skutkować nałożeniem kary w wysokości 250 złotych — mówi Lech Nitkowski, burmistrz Barczewa.

Ale gorsze od kary finansowej mogą być inne skutki.
Bywa bowiem tak, że brak oznaczenia domu może zaważyć na szybkości przyjazdu pogotowia ratunkowego. Jak potwierdzają ratownicy, bardzo często dochodzi do takiej sytuacji, a przecież o uratowaniu komuś życia mogą zadecydować dosłownie minuty albo nawet sekundy.

— Ten problem powraca cyklicznie, zwłaszcza na nowo powstałych osiedlach czy też szczególnie na terenie gmin powiatu olsztyńskiego, jak właśnie między innymi w okolicach Barczewa — mówi Krzysztof Jurołajć z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie. — Bywa tak, że ktoś remontuje dom i zapomina, że nie ma na elewacji numeru. Powoduje to zamieszanie, bo kiedy już trafimy na dobrą ulicę, nagle okazuje się, że nie ma numeracji. Musimy wtedy jechać na jedynce od domu do domu i liczyć, że trafimy pod dobry adres. Czasem nagle pojawia się wyższa liczba porządkowa i musimy zawracać. A czas leci. W poważnych przypadkach te minuty mogą mieć kluczowe znaczenie, by udzielić potrzebującemu skutecznej pomocy.

Wielu osobom może się wydawać, że przy dzisiejszym rozwoju technologii numeracja domów nie jest potrzebna. Bo przecież jest chociażby nawigacja w telefonie. Jak jednak zaznacza Krzysztof Jurołajć, technika jest po prostu zawodna i nie zawsze można na nią liczyć.

Ratownik dodaje, że innym grzechem właścicieli budynków jest montowanie numerów w odcieniu czy kolorze takim samym jak tło, na którym wiszą. Jak podkreśla pracownik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, to szczególnie utrudnia pracę nocą, kiedy widoczność jest ograniczona.


— Przypominanie o obowiązku zawieszania tabliczek z numeracją domów, jak to ma miejsce choćby we wspomnianym Barczewie, to bardzo dobry pomysł — przyznaje Krzysztof Jurołajć. — Samorządowcy, burmistrzowie, wójtowie czy sołtysi ze wszystkich gmin regionu powinni bardziej o to zadbać.

Ratownicy apelują też do właścicieli domów, by po prostu sprawdzili, czy na przykład po zakończeniu remontu elewacji albo po przeprowadzce do nowego mieszkania nie zapomnieli zawiesić numeru. Niewiele to kosztuje, a może bardzo pomóc niosącym pomoc służbom. A przede wszystkim potrzebującym tej pomocy.
łr
Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (35) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Lolita #2462660 | 87.177.*.* 14 mar 2018 18:53

    Po co taki stres !, Barczewo to taka pipidowka , ze jeden drugiego zna to i po co komu te numery ?, powinni megafonu użyć w przypadku jak nie znają

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. § #2460251 | 37.201.*.* 12 mar 2018 13:53

    A ja bede musiala chyba jakies plastikowe gow.. zawiesic z numerem , bo jak byl numer mosiezny to w styczniu w Olsztynie jakas patologia mnie to ukradla. Pozostala tylko odbita cyfra i 2 dziury, bo numery byly przymocowane do tynku . Znak byl na wysokosci ponad 2 metry, wiec jeden patol przytrzymal , podsadzil drugiego patola , bo nie sadze , zeby ktos przyszedl z drabina. Chociaz jak w styczniu ciemno to tez patologicznych smialkow jest wiecej .

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. czytelnik #2460224 | 5.172.*.* 12 mar 2018 13:27

    Do "no tak" jeśli 30 latek jest moherem to ty jesteś działaczem STALINOWSKIM lub ratownikiem nie objętym podwyżką wynagrodzenia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Na drzwiach nie ma numerów mieszkań #2460122 | 78.88.*.* 12 mar 2018 11:40

    i nazwisk, Na korytarzu nie ma spisu lokatorów. Wspólczesny Człowiek to albo Dz ikus albo Wariat . Coraz dłuzej sie uczy a coraz GŁUPSZY - ochrona danych

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. czytelnik #2460034 | 5.172.*.* 12 mar 2018 10:03

      A kierowcy śmieciarek radzą sobie i znajdują bez problemu nr. budynków coś mi tu nie trybi !?

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

      Pokaż wszystkie komentarze (35)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages