Niedziela, 22 lipca 2018. Imieniny Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

Podziel się:

Podziel się:

Co nam zostanie po Sowietach?

To już raczej pewne. Z pejzażu Olsztyna znikną "szubienice" czyli dawny Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej. I, jak przez lata byłam zwolenniczką kasacji tego monumentu, tak teraz jakoś przeszła mi złość.

Przypomnijmy, że 1 września 2016 roku wchodzi w życie ustawa dekomunizacyjna. Wtedy trzeba będzie zmienić nazwy ulic czy placów propagujących swoimi nazwami komunizm. Pominiki sławiące miniony ustrój trzeba będzie zaś rozebrać.

Zatem los "szubienic" jest już przesądzony. Ale, jak już pisałam, nie cieszy mnie to tak, jak powinno. Nie chodzi jednak oto, że ten pomnik zniknie, ale oto, że nie chciałabym, żeby w tym miejscu powstał jakiś inny pomnik. A takie są pomysły. Ktoś zaproponował nawet, żeby plac wyłożyć kamieniami stylizowanymi na czaszki. Miałby to być taki specyficzne upamiętnienie cierpienia Narodu Polskiego.

A ja bym chciała, żeby to miejsce oddać mieszkańcom. Nie martynologii, ale do zwykłego, codziennego użytku. Jeżeli nie ma lepszego pomysłu, to niech zostanie tam parking.

Inna sprawa to dalsze losy pomnika. Instytut Pamięci Narodowej proponuje, aby trafił on do specjalnego skansenu w Bornem Sulinowie na Pomorzu.

Uważam, że ten pomnik powinien pozostać u nas. Przedstawia bowiem symbolicznie dzieje ziemi, na której mieszkamy. Bo zbudowano z elementów kamiennych pochodzących z pomnika bitwy pod Tannenbergiem. W tej bitwie w 1914 roku Niemcy pokonali Rosjan.

Dla tego pomnika powinniści znależć nową przestrzeń. Gdzie nie pełniłby już starej funkcji ideologicznej. Ale stanowił przestrogę przed totalitaryzmem.

Jakie to mogłoby być miejsce?
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: AnkaDzbanka oraz opublikowany na portalu Nasz Olsztyniak: Co nam zostanie po Sowietach?
Oceń artykuł:

(0)