Od siedmiu lat domem, szkołą, miejscem zabaw, po prostu całym światem Łukasza Pułjanowskiego jest szpital dziecięcy w Olsztynie. Chłopiec od czwartego roku życia jest całkowicie sparaliżowany. Oddycha z pomocą respiratora. Po raz pierwszy od wielu lat miał okazję zobaczyć, jak wygląda świat poza szpitalnym łóżkiem.
- I dlatego nie ma za bardzo możliwości wziąć syna na jakąś wycieczkę. Zawsze trzeba brać przenośny respirator.
Łukasz przez te 7 lat "zwiedził" tylko najbliższe okolice szpitala. Teraz zobaczył starówkę i jezioro Krzywe. Rolę autokaru pełniła karetka.
- Było super - mówi Łukasz. - Najbardziej podobało mi się jezioro.
api
