Sparaliżowany jedenastolatek po raz pierwszy zobaczył jezioro

2009-06-09 00:00:00

Od siedmiu lat domem, szkołą, miejscem zabaw, po prostu całym światem Łukasza Pułjanowskiego jest szpital dziecięcy w Olsztynie. Chłopiec od czwartego roku życia jest całkowicie sparaliżowany. Oddycha z pomocą respiratora. Po raz pierwszy od wielu lat miał okazję zobaczyć, jak wygląda świat poza szpitalnym łóżkiem.

Do olsztyńskiego szpitala dziecięcego Łukasz trafił po tym, jak w centrum Giżycka potrącił go samochód. Miał wtedy cztery lata. Od tamtego czasu jest całkowicie sparaliżowany. Mówi samodzielnie, ale oddycha z pomocą respiratora.
- I dlatego nie ma za bardzo możliwości wziąć syna na jakąś wycieczkę. Zawsze trzeba brać przenośny respirator.

Łukasz przez te 7 lat "zwiedził" tylko najbliższe okolice szpitala. Teraz zobaczył starówkę i jezioro Krzywe. Rolę autokaru pełniła karetka.
- Było super - mówi Łukasz. - Najbardziej podobało mi się jezioro.




api


Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.