Jestem mieszkanką ulicy Witosa 25 w Olsztynie i mam wątpliwą okazję śledzić postępy w budowie czy też rozgrzebywaniu nowej/starej ulicy Witosa ze skrzyżowaniem z ul. Janowicza. Chcę przypomnieć tak inwestorowi jak i wykonawcy, że mieszkamy przy tej ulicy i na czas budowy nie możemy się wyprowadzić.
Jesteśmy zmuszeni chodzić do pracy i po zakupy. Tymczasem od 26 lipca tj. panowie pracują jakby intensywniej, intensywniej pada, błocko jak marzenie, chodników lub innych przejść brak. Przepraszam kawałki chodników są, prowadzą donikąd. W środę i czwartek prosiłam pracowników oraz nadzór, aby położono kilka płytek w miejscach, gdzie już grzęzną buty w błocie. Usłyszałam,że nie można, ponieważ samochody osobowe je rozjeżdżają, albo uszkadzają sobie o nie miski olejowe, a koszty naprawy ponosi wykonawca (tak zrozumiałam).
Na moje pytanie, gdzie ja mam oddać zepsute przy tej okazji obuwie słyszę, że do szewca. Dodatkowo mówi mi się, że mamy się cieszyć, że tylko tak jest, bo już niedługo to nam zwiną kładkę, która służy za przejście przez trawnik.
Myślę, że moje spostrzeżenia podzielają inni mieszkańcy, którzy muszą znosić te utrudnienia. Nie wszyscy mamy samochody. Jest dużo pieszych, matek z wózkami, tymczasem samochody są ważniejsze. We wszystkich możliwych miejscach rozgrzebano tę ulicę i nikogo nie obchodzi, jak sobie radzą mieszkańcy. Kierownik budowy, jak się dowiedziałam w Urzędzie, jest do 9 sierpnia na urlopie, z zastępcą trudno się skontaktować. Całość wygląda tragicznie. Dlatego z żalu i niemocy, skarżąc się na brak organizacji i poszanowania obywateli (nas mieszkańców) piszę do państwa prośbę, abyście się przyjrzeli tej budowie. Mam wrażenie, że niestety bez prasy czy telewizji nic nie może toczyć się normalnie. Nie czekajcie aż będzie sucho. Tak już jest od początku tej budowy, że jak nie pada, to nic nie robią w tej okolicy.
Jednak nie mogę powiedzieć, że tak zupełnie nie dbają o nas. Chyba na przełomie maja czerwca interweniowałam u kierownika budowy pana Juraniec, że nie zadbano należycie o bezpieczne przejście do budynku. Na drugi dzień pojawiła się tabliczka "Teren budowy. Wstęp wzbroniony". Teraz zniknęła. A może powinniśmy przejść nad tym do porządku dziennego i kupić sobie gumaczki, albo nie kręcić się po budowie? Szczęśliwi budowlańcy pracują do 15, to nic, że pół dnia padało rzęsiście i przesiedzieli w koparce. Nam po 17 (bo do tej pory ciężarówki jeszcze mogą przywieźć piasek i zwalić) wolno chodzić po tym błocku, ile dusza pragnie.
Pozdrawiam z terenu budowy skrzyżowania ulic Witosa z Janowicza.
MARKOT

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie nuta, Utworzony: 2010-08-01 10:34:56, IP: 89.228.*.*
Markot ma w 100% rację i popieram ją w pełni. Budowa - budową, ale trzeba pamietać o przjsciu (przecież prowizorycznym) dla pieszych. Ktoregoś dnia takiego przejcia PO PROSTU nie bylo. A złosliwości piszą Ci, co nie musieli tej drogi pokonać i zapewne mieszkają na... Piłsudskiego.
zgłoś nadużycie Swój, Utworzony: 2010-08-01 10:19:52, IP: 83.9.*.*
Proszę zająć się czymś innym a nie obserwować postępy prac z okna nie mając pojęcia o technologi prac budowlanych a chodzenie po błocku przyda się zamiast wożenia d--y samochodem....!
zgłoś nadużycie kolaska , Utworzony: 2010-08-01 09:18:57, IP: 81.190.*.*
MARKOT siedzi w domu i gnuśnieje, od poniedziałku zamiatarkę tak przerobimy że będzie bezszelestna i piękna jak francuska pokojówka w czarnych pończoszkach, kierowcy ciężarówek w nowiutkich liberiach w wyglancowanych wywrotkach. Rano wszyscy przyjdziemy wypachnieni ogoleni szczęśliwi, a zanim przystąpimy do pracy będziemy pięknie śpiewać " Jak dobrze wstać skoro świt..." A jak jeszcze raz spadnie ten mokry deszcz co robi błoto to całą budowę nakryjemy dźwiękoszczelnym namiotem i będziemy pracować 24/24 i nim się kto spostrzegnie znowu będzie przepięknie mało d... nie pęknie
zgłoś nadużycie Jurek, Utworzony: 2010-07-31 22:15:56, IP: 88.156.*.*
Jużesz ku....wa hamie.
Nie brodway tylko BROODWAY jeździ. Ciesz się, że go tam wysyłam. Przynajmniej macie nieco czyściej w d...e jeża!!!