12-letni chłopiec, 17-letnia dziewczynka i ich mama trafili do szpitala z powodu zatrucia się tlenkiem węgla. Czad ulatniał się z rozszczelnionego piecyka gazowego w ich mieszkaniu przy ulicy Sybiraków.
Na miejscu jest pogotowie ratunkowe, straż pożarna i policja.
Więcej informacji wkrótce.
zw
Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie ..., Utworzony: 2010-01-05 22:00:42, IP: 88.156.*.*
Moja mama jest w podobnej sytuacji i z prezesami i administracją walczy już trzecią zimę. Czy musi wydarzyć sie tragedia, żeby te nieroby zaczęły brać ten temat na poważnie? :/
zgłoś nadużycie pol, Utworzony: 2010-01-05 12:33:33, IP: 88.156.*.*
W takich wypadkach powinno się wziąść za ryj administrację i prezesów a nie biorą kasę za nic
zgłoś nadużycie do Gość, Utworzony: 2010-01-04 11:21:48, IP: 88.156.*.*
Nawiewniki również są. Pomagają, ale nie zawsze, zdarzało się, że budziłam się w środku nocy, bo nie wiedzieć czemu ciąg wieczorem był, a potem zniknął. W mieszkaniu było tyle dymu, że trzeba było otwierać okna. Zasłonięcie kratek to było jedyne wyjście, więc niech mądre głowy tutaj się nie wypowiadają, bo jak ktoś sobie siedzi na centralnym i ma wszystko w d... to takich osób jak ja nie zrozumie, każdy próbuje sobie jakoś radzić. Nikt raczej nie zasłania tych cholernych kratek dla czystej zabawy.
Mieszkanie mam własnościowe, wspólnota kontaktuje się ciągle z tymi samymi kominiarzami, którzy twierdzą, że nic na to nie poradzą... widząc, że wywietrzniki są otwarte, mówią, żeby otwierać OKNA. Zimą. To już lekka przesada, nie uważasz?
zgłoś nadużycie Falisty, Utworzony: 2010-01-04 08:42:33, IP: 88.156.*.*
... no i wtedy albo naprawia przewody kominowe, albo wyłączą gaz w mieszkaniu. Juz to ostatnio przerabiali niedaleko...