Niedziela, 17 stycznia 2021. Imieniny Antoniego, Henryki, Mariana

Trudne zakończenie roku

Artykuł sponsorowany
Zbigniew Kot

Zbigniew Kot

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

— Sytuacja na cmentarzach jest niestety odzwierciedleniem sytuacji w Polsce. W listopadzie i grudniu odnotowaliśmy również w Olsztynie rekordową liczbę zgonów — mówi Zbigniew Kot, dyrektor Zakładu Cmentarzy Komunalnych w Olsztynie.

— Koniec roku sprzyja podsumowaniom. To był trudny, 2020 rok?


— Z pewnością można tak powiedzieć. Obecnie, tak jak wszyscy, zmagamy się z problemem, który dotyka wiele firm oraz instytucji miejskich, czyli brakami w personelu. Jest to spowodowane tym, że niektórzy pracownicy przebywają na zwolnieniu lekarskim lub na kwarantannie. To trudna końcówka roku również dlatego, że mamy obecnie o wiele więcej zadań i wyzwań. Widać teraz wyraźnie, że liczba zgonów wzrosła. Ten trend zaczął się pojawiać już w październiku, kiedy zaczęliśmy odnotowywać więcej zgonów niż rok wcześniej. Natomiast w listopadzie i grudniu liczba zgonów była jeszcze większa. To spowodowało, że nasze Domy Przedpodgrzebowe są przepełnione. A przypomnijmy, że od ponad dziesięciu lat w Olsztynie to jedynie w miejskich domach przedpogrzebowych przygotowuje się ciała zmarłych do pochówku.

— Pracownicy pracują więc w dużym stresie.


— Tak, i nie tylko w stresie, ale i wyjątkowo ciężko i z dużym poświęceniem, ponieważ wszelkie, minimalne zresztą ograniczenia w obsłudze klientów, wprowadzamy tylko z powodu okresowych braków personelu. Często jest to praca w nadgodzinach, co wynika z rosnącej liczby pogrzebów. Staramy się jednak, by nasza praca przebiegała płynnie i obecny stan znacząco nie wpłynął na nasze funkcjonowanie.

— Powodem zgonów jest COVID-19?


— Od początku pandemii do dziś, czyli mamy już niemal połowę grudnia, pochówków w związku z COVID-19 mieliśmy około 90, z tego 75 w ostatnim kwartale roku. W listopadzie było ich 40, przez dwa tygodnie grudnia 35. Większość zgonów COVID-owych spowodowana była chorobami współistniejącymi. Natomiast zauważalna jest inna tendencja. Ogólna liczba wszystkich zgonów jest dwukrotnie wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Większa część tego wzrostu wynika więc z zupełnie ​​​innych przyczyn. Najczęściej słyszy się opinie, że tak wiele osób umiera z powodu tego, że pandemia utrudniła im dostęp do lekarzy i do szpitali. Świadczą o tym liczby.

— Czy także w Olsztynie powtarza się sytuacja z nekropolii w całej Polsce, gdzie wiele pochówków odbywa się także wieczorami, bo jest ich tak dużo?


— Pochówki odbywają się normalnie, chociaż jest ich znacznie więcej.

— To zatem bardzo wymagający koniec roku.


— Tak, mamy bardzo duże natężenie pracy. Większa liczba pogrzebów wpływa nie tylko na pracę osób zatrudnionych w domach przedpogrzebowych, ale także administracji. Obsługa każdego pochówku wymaga odpowiedniego czasu, by wykonać wszystkie czynności, przygotować odpowiednie dokumenty. Tak naprawdę to dla nas wyjątkowo trudny okres. Obecnie patrzymy także z obawą ​​​​​​na to, co może czekać nas jeszcze pod koniec grudnia. Niestety statystyki są nieubłagalne. Wynika z nich, że co roku jego koniec wiąże się z większą liczbą zgonów. Przyczyną są choroby cywilizacyjne, które się aktywują podczas świąt i Sylwestra, kiedy nasze organizmy są bardziej obciążone na skutek świętowania i mniejszej aktywności fizycznej. W tym roku ten skok będzie jeszcze bardziej zauważalny. Trzeba więc prognozować, że będzie to bardzo trudny koniec roku. Należy jednak​​ podkreślić, że nasza praca przebiega sprawnie, bo jesteśmy zespołem ludzi, którzy wzajemnie się wspierają. Tylko dzięki temu, przy tak małym składzie osobowym, możemy w tych warunkach jeszcze funkcjonować.
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz


Polub nas na Facebooku:

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages