Wtorek, 24 listopada 2020. Imieniny Emmy, Flory, Romana

Jeden grób – jeden znicz, jeden kwiat

2020-10-23 12:00:00 (ost. akt: 2020-11-02 12:33:20) Artykuł sponsorowany
Zbigniew Kot zachęca, żeby przynosić na cmentarze jak najmniej rzeczy, które później będzie trzeba wyrzucić

Zbigniew Kot zachęca, żeby przynosić na cmentarze jak najmniej rzeczy, które później będzie trzeba wyrzucić

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Ozdoby z jednego grobu to czasami, szczególnie po pogrzebie, nawet jedna tona odpadów. W listopadzie z olsztyńskich nekropolii trzeba wywieźć ponad 400 ton odpadów. Zarządca olsztyńskich cmentarzy apeluje, by oszczędniej dekorować groby bliskich.

Przyczyną apelu są rosnące w zawrotnym tempie koszty wywozu i zagospodarowania odpadów. Tymczasem zarządcy nekropolii przypominają, że koszty utrzymania cmentarzy pokrywane są z opłat za miejsca grzebalne oraz za przedłużenie na kolejne 20 lat. W związku z tym opłaty te są kształtowane na podstawie rzeczywistych kosztów utrzymania cmentarzy. Ostatnia podwyżka za miejsce na olsztyńskich cmentarzach wyniosła zaledwie 7 procent, podczas gdy koszt jednostkowy wywozu i zagospodarowania odpadów wzrósł niemal dwukrotnie.

Obecnie opłata za miejsce podstawowe na grób ziemny jednopoziomowy o wym. 1 x 2 metr wynosi 1000 zł brutto za 20 lat, a więc 50 zł brutto rocznie, czyli 4,16 zł miesięcznie. Z kolei cena za miejsce na grób wielopoziomowy to z kolei 1250 zł brutto — tłumaczy Zbigniew Kot, dyrektor Zakładu Cmentarzy Komunalnych w Olsztynie. — Opłata za miejsce przy założeniu grobu musi być wnoszona jednorazowo. Nakazuje to ustawa, bo celem tej opłaty wnoszonej na 20 lat, jest zabezpieczenie zwłok na czas mineralizacji, w związku z czym zapobiega ona likwidacji grobu w tym czasie.

Dyrektor tłumaczy, skąd wynikają opłaty.

— Zarządca cmentarza ponosi wiele kosztów związanych z jego utrzymaniem. To m.in. podatki od nieruchomości, których koszt ponoszony przez ZCK wynosi pół miliona złotych rocznie. Wynika to z tego, że powierzchnia cmentarzy komunalnych w Olsztynie wynosi około 71 hektarów. Obsługa tak dużej powierzchni wymaga niestety poniesienia znacznych nakładów. Koszty utrzymania olsztyńskich cmentarzy obejmują tez oczywiście sprzątanie — zamiatanie, koszenie, wygrabianie, odśnieżanie, wywóz i składowanie odpadów (ponad 1600 ton rocznie), pielęgnację zieleni (wycinkę drzew chorych i nasadzenia nowych). Sam koszt wywozu i zagospodarowania jednej tony odpadów to 850 złotych, co jest niemal równowartością opłaty za miejsce grzebalne podstawowe. Trzeba też dodać koszt dozoru cmentarzy, mediów (woda, prąd, gaz, odprowadzanie nieczystości). To wszystko pokrywamy z opłat za miejsce i przedłużenie prawa do użytkowania grobu. Gdyby koszty, np. wywozu odpadów, były mniejsze, to więcej pieniędzy moglibyśmy przeznaczyć na remonty , ponieważ każda nadwyżka jest zagospodarowywana w postaci funduszu remontowego.

W przypadku cmentarza przy ulicy Poprzecznej rośnie zapotrzebowanie na miejsca urnowe, ponieważ tutaj w większości odbywają się pochówki pokremacyjne. Zarządca nekropolii właśnie oddał do użytku dwa kolejne kolumbaria. Obecnie nisza w kolumbarium to koszt 3 tysięcy złotych. W takiej niszy można pochować nawet 8 urn.

— W dniu oddania do użytku niemal natychmiast wyprzedały się wszystkie środkowe miejsca, co świadczy o dużym zainteresowaniu i zapotrzebowaniu na tego rodzaju pochówek — dodaje dyrektor Zbigniew Kot. To sprawia, że co drugi rok musimy budować dwa nowe kolumbaria, a pewnie ta częstotliwość wzrośnie. Z kolei starsze kolumbaria, a pierwsze powstały w 2003 roku, wymagają już konserwacji. I zaplanowaliśmy ją na przyszły rok. Wiosną mamy zamiar zamontować też więcej ławek przy kolumbariach.

Rocznie na obu olsztyńskich nekropoliach odbywa się około 1700 pochówków.

— W naszej tradycji zapisana jest dbałość o groby naszych bliskich, ale chciałbym tutaj zaapelować do mieszkańców o oszczędne dekorowanie grobów — podkreśla zarządca olsztyńskich nekropolii. —Hasło, które jest powinno nam przyświecać w związku z obchodami Wszystkich Świętych – to: Jeden grób, jeden znicz, jeden kwiat. Taka tradycja panuje już w większości europejskich krajów. Kto wie, może w końcu, w przyszłości, przyjmie się również u nas?
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz


Polub nas na Facebooku:

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages