środa, 1 kwietnia 2020. Imieniny Chryzamtyny, Grażyny, Zygmunta

Wracamy do tematu: Będzie pozew przeciwko wykonawcy obwodnicy Olsztyna?

2019-03-24 11:22:50 (ost. akt: 2019-03-24 10:28:06)
Wiadukt w pobliżu Bartąga, do którego materiały dowoziły ciężarówki przejeżdżające przez wieś

Wiadukt w pobliżu Bartąga, do którego materiały dowoziły ciężarówki przejeżdżające przez wieś

Autor zdjęcia: Czytelnik

Mieszkańcy Bartąga zapowiedzieli pozew zbiorowy przeciwko wykonawcy odcinka obwodnicy Olsztyna. Chcą odszkodowań za popękane ściany i zniszczone ogrodzenia. Odwiedził ich prawnik. Ale może sprawę da się rozwiązać inaczej.

Problemy zaczęły się jeszcze w 2017 roku, gdy ruszała budowa odcinka obwodnicy Olsztyna w pobliżu Bartąga. W skrócie: wszystko przez przejeżdżające po wsi ciężarówki. Mieszkańcy nie czekali i próbowali dogadać się z wykonawcą.

— Mieliśmy spotkanie, na którym niby ustaliliśmy warunki przejazdu ciężarówek, ale jak zwykle życie zweryfikowało te ustalenia — mówił nam Grzegorz Kołakowski, sołtys Bartąga. — Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego pozwolił na jeden przejazd ciężarówki na godzinę. Ale jeździ ich więcej. Czasem konwojami.

Mieszkańcy zgłaszali uchybienia. Ustalono na przykład, że ciężarówki nie będą jeździć w czasie, gdy gimbus wozi dzieci do szkoły, była też mowa o specjalnej drodze technicznej dla ciężarówek, żeby nie jeździły drogami powiatowymi. Ale zdecydowano się na tańszą opcję, czyli przejazd przez wieś. Egzekwowanie ustaleń utrudniał fakt, że obwodnicę buduje wielu podwykonawców. Mieszkańcy bali się nie tylko o budynki, ale też o wały przeciwpowodziowe, bo przepełniał je muł.

Wystarczy przypomnieć, że w lutym 2017 roku WITD w Olsztynie zatrzymał w Bartągu do kontroli jedną z ciężarówek. Jej dopuszczalna masa nie mogła przekroczyć 40 ton, a wyniosła... prawie 91.

Mieszkańcy Bartąga wynajęli więc prawnika. — Popękały ściany, a ubezpieczyciel Budimeksu odmówił wypłaty odszkodowań. Podawał różne powody. Albo kwota była za mała, albo ubezpieczenie obowiązywało 200 metrów od centrum budowy i nie dotyczyło przejazdów — mówił nam w ubiegłym tygodniu Grzegorz Kołakowski. — Do sądzenia jest jednak jeszcze daleko. Na razie zaprosiliśmy mecenasa, który przedstawi nam, jaka jest alternatywa. Wtedy mieszkańcy zdecydują co robić — stwierdził.

Prawnik spotkał się z mieszkańcami 19 marca. — Przedstawił nam propozycję. Kilka osób wpisało się na listę i teraz będą się odbywać indywidualne konsultacje. Prawnik musi dokładnie zapoznać się z poszczególnymi przypadkami — tłumaczy Grzegorz Kołakowski. — Myślę, że tych osób z czasem będzie jeszcze przybywać, bo spotkanie było w środku tygodnia i nie każdy miał czas. Znalezienie kancelarii, która podjęłaby się tego zadania, też nie było takie łatwe, bo musiała to być dosyć duża kancelaria, a takich w Olsztynie wcale tak wiele nie ma. Mecenas zapowiedział też, że swoje wynagrodzenie odbierze dopiero po wygranym procesie.

Zobacz także: Chcą odszkodowań za popękane ściany Chcą odszkodowań za popękane ściany Mieszkańcy Bartąga zapowiadają pozew zbiorowy przeciwko wykonawcy odcinka obwodnicy Olsztyna. Chcą odszkodowań za popękane ściany i zniszczone ogrodzenia.
Zanim jednak dojdzie do postępowania sądowego, może uda się załatwić sprawę polubownie. — Dopiero, gdy te polubowne możliwości się wyczerpią, sprawa trafi do sądu — przyznaje sołtys Bartąga. — Umowa była sporządzona w taki sposób, że ubezpieczyciel Budimeksu wypłaca odszkodowania za szkody powyżej określonej kwoty. Budimex wysłał namiary do ubezpieczyciela, ale ten odmówili wypłaty odszkodowań właśnie ze względu na zapisy umowy. Ale nie jest przecież tak, że nikt za te szkody nie odpowiada — podkreśla Grzegorz Kołakowski. — Odmowne odpowiedzi trochę ludzi jednak deprymują.

— Jeśli ruch samochodów ciężarowych związanych z budową w jakikolwiek sposób wyrządza szkody, przyjmujemy takie zgłoszenia i kierujemy je wspólnie ze zgłaszającym do naszego ubezpieczyciela — zapewniał nas w ubiegłym tygodniu Michał Wrzosek, rzecznik Budimeksu.

I dodał, że z Bartąga wpłynęły trzy wnioski. — Ubezpieczyciel, wspólnie z rzeczoznawcą, dokonuje każdorazowo oceny, czy dana szkoda powstała w wyniku ruchu samochodów ciężarowych. Jeśli tak oceni rzeczoznawca, pokrywamy poprzez ubezpieczyciela koszty strat z tego tytułu. Dialog z sąsiadami naszych budów jest dla Budimeksu bardzo ważny i przykładamy do niego dużą wagę — podkreślił rzecznik. — Co roku badamy ocenę sąsiadów budów z naszymi kontraktami. W ubiegłym roku 78 procent osób mieszkających w sąsiedztwie budów oceniło współpracę z Budimeksem pozytywnie lub neutralnie.

— Te wnioski były negatywnie rozpatrzone, ale za każdym razem powody odmowy były inne. A to kwota roszczeń nie przekroczyła tej z umowy, a to budynek nie znajdował się w samej strefie budowy. Ale budynki znajdowały się na trasie przejazdu — przypomina Grzegorz Kołakowski. — Po analizie tych wszystkich przypadków będziemy podejmować decyzje. Nie wiem, czy pisma będą kierowane do samego Budimeku, czy może też do GDDKiA, bo to oni są inwestorem. Ale teraz tego jeszcze nie wiemy. Czekamy na analizy prawników.

Do tematu wrócimy.

Paweł Jaszczanin


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (35) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Podatnik zatorza. #2703872 | 88.156.*.* 26 mar 2019 06:06

    Niech odszkodowania zwraca 10%.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Poszkodowany #2703866 | 83.9.*.* 26 mar 2019 02:41

    Edmund Tobaj na Dajtkach - najgorszy z warsztatów -oszukał mnie na naprawę pojazdu. Mam dowody, Jak ktoś chętny to zapraszam, ponieważ poszukuję osób poszkodowanych do zbiorowego sądu przeciwko tej osobie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. John #2703478 | 213.184.*.* 25 mar 2019 14:12

    No właśnie, mnie ciekawi kwestia drogi powiatowej, po której krążą ciężarówki mimo zakazu pow. 6 ton. Droga była niedawno remontowana dzięki pieniądzom podatników bo czyich. I teraz te ciężarówki ją niszczą, bo są za ciężkie. Kto zaplaci za naprawę drogi? Bo chyba nie znowu podatnicy?!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Zakaz komentowania #2703411 | 213.73.*.* 25 mar 2019 12:50

    Zakaz komentowania artykułów z Grzymowiczem. Spróbujcie coś napisać! Nie uda Wam się bo komentarze nie idą po myśli głównego tramwajarza! Oszustwo na maxa.

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. qq #2703273 | 80.53.*.* 25 mar 2019 09:24

      a ja tylko ze swojej strony dodam, że zamiast szukać dużej kancelarii w Olsztynie szukałbym radcy prawnego/adwokata z doświadczeniem w dwóch obszarach łącznie: odszkodowania (takich prawników jest wielu) oraz proces inwestycyjno-budowlany (takich jest niewielu) i w umowie zastrzegł, by sprawę prowadził osobiście. Duże kancelarie mają przede wszystkim dużo aplikantów, którzy na takiej sprawie dopiero uczą się zawodu. Choć jeśli "prawnik" bierze wynagrodzenie tylko za wygraną, wątpie by miał uprawnienia adwokata/radcy prawnego i by w ogóle był szczególnie ceniony - gdyż ci ostatni pracy mają bardzo dużo.

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (35)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages