środa, 23 października 2019. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Picie wody z kranu ma wiele korzyści. To także spore oszczędności

2019-03-16 20:00:00 (ost. akt: 2019-03-17 19:05:05)
Wiktoria i Marta są licealistkami z XII LO. Razem stworzyły projekt Tap’n’Water, który bierze udział w olimpiadzie „Zwolnieni z teorii”.

Wiktoria i Marta są licealistkami z XII LO. Razem stworzyły projekt Tap’n’Water, który bierze udział w olimpiadzie „Zwolnieni z teorii”.

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Rośnie liczba zwolenników picia wody z kranu, która zresztą w Olsztynie jest dobrej jakości. Autorki projektu Tap’n’Water pokazują plusy tego rozwiązania. A jest ich naprawdę sporo.

Wiktoria i Marta są licealistkami z XII LO. Razem stworzyły projekt Tap’n’Water, który bierze udział w olimpiadzie „Zwolnieni z teorii”. To platforma dla licealistów i studentów do tworzenia własnych inicjatyw społecznych.

W ubiegłym roku były w grupie tworzącej projekt „Czyta(m)nie”, który okazał się najlepszy w województwie. Autorki podeszły do sprawy jak profesjonalistki i pozyskały partnerów projektu. Jednym z nich jest m.in. Coca Cola.

Chcemy pokazać ludziom, że woda w kranie całkowicie nadaje się do picia, a nawet czasem ma lepszy skład niż ta butelkowana

— zapewnia Wiktoria Wilczewska, licealistka. — Ponadto chcemy uświadomić, jak destrukcyjny wpływ na środowisko mają plastikowe butelki. Pokazujemy, że używanie butelek wielokrotnego użytku jest powodem do dumy. Obalamy mity, które mają mieszkańcy Olsztyna na temat kranówki.

Jakie? Niektórzy twierdzą, że butelkowana woda jest lepsza. Tymczasem według ekspertów jedynie 15 procent wód, które możemy kupić w sklepach, ma lepszy skład od tej z kranu.

http://m.wm.pl/2019/03/orig/51126613-308897616638491-2720217721605193728-n-536462.jpg

— W ubiegłym roku realizowałyśmy nasz pierwszy projekt i tak naprawdę chciałyśmy zrobić sobie przerwę, odpocząć — wspomina Marta Chełchowska, współautorka Tap’n’Water. — Tym bardziej że w tym roku zostałyśmy również mentorkami „Zwolnionych z teorii”, czyli pomagamy również autorom innych projektów.

Kiedy jednak Wiktoria powiedziała mi o tym, że warto nagłaśniać picie wody prosto z kranu, nie mogłam powiedzieć „nie”.

To naprawdę ważna sprawa.

Nastolatki projektowi poświęcają dużo czasu i udowadniają, jak ważna jest zmiana naszych codziennych nawyków.

— Mówimy też o „sucking sucks”, czyli akcji, która ma pomóc wyeliminować plastikowe słomki do picia — dodaje Wiktoria. — Ona przyjęła się już w Polsce, wiele kawiarni i restauracji już ich nie podaje. W zamian otrzymuje się papierowe, ryżowe, słomiane lub bambusowe słomki. Na własną rękę można kupić słomki metalowe, silikonowe lub szklane rurki, które można ze sobą nosić. Baby steps może brzmieć niewinnie, ale wcale takie nie jest. Baby steps, czyli małe dziecięce kroki, odnoszą się do małych rzeczy czy czynności, które zrobić może każdy z nas, żeby wpłynąć na stan środowiska. Może to być używanie ekologicznych słomek, kubków i butelek wielorazowego użytku. W ten trend wpisuje się również picie kranówki.

Picie wody z kranu ma wiele korzyści. To też mniej plastiku w koszu, więc więcej pieniędzy w kieszeni. To dość duże oszczędności.

Litr wody butelkowanej kosztuje średnio 1,5 zł, a za litr kranówki zapłacimy mniej niż grosz. Pijąc kranówkę możemy zaoszczędzić od 1000 zł wzwyż rocznie, w zależności od tego, ile jej wypijamy.

Od dawna korzystałyśmy z butelek wielorazowych, ale teraz jeszcze bardziej zachęcamy do tego rozwiązania innych — dodaje Marta Chełchowska. — Można wybrać na przykład wielorazową butelkę z filtrem, jeśli ktoś wyczuwa w niej chlor. A trzeba dodać, że jego obecność świadczy o czystości wody, a dodawane dawki są całkowicie bezpieczne. Jeśli komuś przeszkadza smak czy zapach, może wodę przefiltrować przez filtr węglowy. On poradzi sobie z tym problemem.

Licealistki prowadzą stronę internetową, fanpage, przygotowują filmy i liczą na to, że przekonają do swojego pomysłu kolejne osoby.

— Picie wody z kranu dekadę temu jeszcze budziło wątpliwości, ale dziś jakość kranówki jest dobra, a poza tym jest stale kontrolowana — dodaje Marta Chełchowska. — Woda z kranu zawiera też wszystkie cenne składniki, choćby minerały jak wapń czy magnez. Tak naprawdę jest w niej wszystko to, co jest nam potrzebne do zdrowia. Nie ma potrzeby też filtrowania kranówki, bo to zwyczajnie pozbawia ją minerałów, które są ważne dla naszego organizmu. Chcemy edukować i przedstawiamy fakty. Nie chcemy też na siłę nikogo przekonywać, żeby pił wyłącznie wodę z kranu. Przedstawiamy argumenty, że takie rozwiązanie jest lepsze.

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mieszkaniec miasta #2699238 | 83.6.*.* 17 mar 2019 20:27

    Ja również piję wodę z kranu. Jest smaczna i zdrowa.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Olsztyniak #2699161 | 37.47.*.* 17 mar 2019 17:11

      Ogólnie ok, aczkolwiek patrząc po kamieniu jaki odkłada się na czajniku to niezbyt chcę mieć kamienie nerkowe. Także idea ok, ale musi być dodatkowy filtr bo nasza miejska woda jest jaka jest

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Natalia #2699104 | 37.47.*.* 17 mar 2019 14:18

      nie mam pełnego zaufania do picia wody z kranu. Kupuję w sklepie zgrzewkę cisowianki i jak ją piję to uważam że zdrowsza jest. Kranówkę wykorzystuję do innych rzeczy

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages