środa, 23 października 2019. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Sztuczny język i jego rzeczywista rola - interlingua

2019-02-02 11:30:10 (ost. akt: 2019-02-02 11:36:00)
tłum ludzi

tłum ludzi

Autor zdjęcia: pixabay.com

Polak, Niemiec i Rosjanin wchodzą do baru i… wszyscy rozmawiają w jednym, odrębnym języku? Co więcej, nie jest to angielski, a mieszanka znanych europejskich brzmień. Łatwa wymowa, banalna gramatyka. Taka wizja wydaje się być rewolucyjna i, co zaskakujące, miała szansę zaistnieć. Na przestrzeni lat powstały języki sztuczne; stworzone świadomie przez człowieka, przeciwieństwo tego, czym posługujemy się na co dzień.

Wśród nich znalazła się interlingua, przyćmiona przez chociażby esperanto. Dodatkowo otrzymała ona łatkę języka naturalistycznego, ponieważ zręcznie oddaje wspólne cechy kilku języków. Jak dokładnie powstała?

W styczniu 1951 roku IALA opublikowało słownik Interlingua-English, jednocześnie pierwszy raz ukazując ją światu. Tytułem twórcy szczycić się mógł Alexander Gode, któremu w przygotowaniu gramatyki pomógł Hugh Blair. Założeniem mężczyzn było wymyślenie „międzyjęzyka” bazującego na słownictwie angielskim, hiszpańskim, włoskim, portugalskim z fragmentami nawet rosyjskiego i niemieckiego. Przez to nauka interlingwy okazała się banalna (spotkać się można z internautami, którzy wierzą, że przez znajomość języka romańskiego przyswoili ją w miesiąc!), ale i bez niej Europejczycy nie powinni mieć kłopotu ze zrozumieniem jej ze słuchu.

„Un, duo, tres, quarto…” bądź „animal” od razu kojarzą nam się ze swoim znaczeniem. Oto właśnie chodzi! Interlingwa nie zastępuje innych języków, tylko łączy je w całość, by komunikacja stała się prostsza dla kogoś, kto chociażby nie jest z pokolenia wychowanego z możliwością nauki angielskiego. Dlaczego w takim razie sztuczne języki nie robią furory?

Miłośnicy lingwistyki sprzeczają się w tej kwestii. Dobrym argumentem jest jednak kultura. Czy fakt, że są tak uproszczone nie odbiera im ona uroku? Ciężko przecież o dzieło napisane w interlingwie, nie mówiąc już o archaizmach, historycznych „smaczkach”, które ukazują, jak rozwija się język. Z drugiej strony, interlingwa może być tylko dodatkiem do naszego pierwszego języka, na przykład pomocą podczas zagranicznych podróży.

Nieważne, której strony bardziej się trzymamy. Nie możemy zaprzeczyć, że sztuczne języki są interesującym zjawiskiem.

Parla vos interlingua?
Wiktoria Pierednik VIIIc SP311
Polub nas na Facebooku:

Ten tekst napisał dziennikarz obywatelski. Więcej tekstów tego autora przeczytacie państwo na jego profilu: sp311olsztyn

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. PLrc #2677699 | 212.87.*.* 8 lut 2019 01:18

    Io parla interlingua un poco :D Proszę jaka niespodzianka: artykuł o interlingwie w polskim internecie. Nie będę wiele pisał, zainteresowanych odsyłam do strony pana Pawła Wimmera. Od siebie dodam tylko, że interlingua jest zaiste projektem genialnym. Nie jest językiem sztucznym, tzn. nie zawiera sztuczności jak np. esperanto, a jednocześnie jest logiczna i konsekwentna. Dlaczego bowiem w angielskim mamy year, skoro jest annual? Dlaczego ojciec to father, skoro mamy takie słowa jak paternal, paternity? Dlaczego sąsiad to neighbour, skoro sąsiedztwo to vicinity? Dlaczego widzieć to "to see", skoro jednocześnie mamy słowa takie jak vision, provide itd.? Te słowa pochodzą od vider - widzieć. Te słowa powinny brzmieć: anno, pater, vicino, vider. Stąd np. paternal, paternalitate, vicin, vicinitate itd. Wspócześnie świat wygląda niestety tak, że znajomość angielskiego jest koniecznością. Ale prawda jest taka, że jeżeli zna się angielski, to nie trzeba znać już żadnego innego języka o ile się nie chce mieszkać za granicą. Po co się np. uczyć wiele lat takiego hiszpańskiego, jeśli się nie chce tam mieszkać? Żeby raz na kilka lat za ciężkie pieniądze pojechać na wczasy do Hiszpanii i zamienić parę słów z tubylcami? Bez sensu. Dlaczego więc nie popuścić wodzy fantazji, nie znaleźć sobie jakiegoś twórczego hobby i nie nauczyć się esperanto, interlingwy, któregoś z języków Tolkiena, or whaterver? ;) Zainteresowanych zapraszam na grupę facebookową Interlingua (IALA), gdzie ten tekst się pojawił i gdzie można porozmawiać w tym języku. A revider!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages