Piątek, 19 października 2018. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Czterdzieści lat olsztyńskiej Uranii

2018-10-08 07:10:00 (ost. akt: 2018-10-08 08:05:58)
Budowa hali Urania w Olsztynie

Budowa hali Urania w Olsztynie

Autor zdjęcia: Archiwum Muzeum Sportu w Olsztynie

1 września olsztyńskiej hali Uranii stuknęła czterdziestka. Jest jak prawie każda czterdziestolatka: niewiele straciła na urodzie, ale pewność swojej nieprzemijającej atrakcyjności w kolejnych latach będzie ją powoli opuszczała.

Hala miała być przeznaczona głównie dla siatkarzy zespołu AZS, który wówczas należał do najlepszych w kraju, a ligowe spotkania rozgrywane w hali w Kortowie nie mogły pomieścić zbyt wielu kibiców. O kształcie obiektu zadecydował Józef Buziński, od lipca 1971 roku pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Olsztynie. Przyjechał z Opola, gdzie w latach 1957-1971 pełnił funkcję przewodniczącego prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej.
Buziński był inicjatorem budowy w Opolu hali widowiskowo-sportowej w oparciu o projekt architektów Wiesława Piątkowskiego i Henryka Gotza. Hala powstała, a Buziński kazał przywieźć jej projekt do Olsztyna. W ten sposób mamy w kraju dwie identyczne hale sportowe.

Urania „urodziła” się w bólach w 1978 roku. Rozpoczęta dużo wcześniej budowa (decyzja o rozpoczęciu inwestycji zapadła w 1972 roku) przez Warmińskie Przedsiębiorstwo Budowlane była wyhamowywana, niekiedy na wiele miesięcy. Impulsem poważnego wzrostu intensywności robót była rządowa decyzja o organizacji w 1978 roku w Olsztynie ogólnopolskich dożynek, jednej z najważniejszych masowych imprez w PRL. Czasu na jej oddanie do użytku było jednak bardzo mało.


Aby przyśpieszyć roboty, organizowano popularne wówczas „czyny społeczne”, czyli bezpłatne prace mieszkańców miasta. Byłem wtedy szefem Klubu Sportowego Budowlani i pamiętam jak „zaproponowano” taki czyn sportowcom i działaczom naszego klubu, obiecując w przyszłości bezpłatne korzystanie z hali.
Licząca ponad 50 osób grupa Budowlanych (m.in. zapaśnicy, pięściarze, kajakarze, tenisiści, piłkarze ręczni i siatkarze) pracowała tam parę razy po kilka ładnych godzin dziennie. Z obiecanek nic nie wyszło. Krótko przed oddaniem hali do użytku poprosiłem o przekazanie nam jednego niewielkiego pokoju na siedzibę klubu. Odpowiedź brzmiała: „Nie, bo...”.

Sportowi reprezentanci budowlanych (nie używam przebrzydłego słowa „budowlańcy”), dzięki którym w wyniku ich ciężkiej i niebezpiecznej pracy powstał ten obiekt, jak zwykle obeszli się smakiem. Budowa została zakończona zgodnie z planem — 1 września, czyli dziesięć dni przed rozpoczęciem centralnych dożynek.
Były lata, że Urania tętniła życiem kulturalnym, sportowym, a nawet towarzyskim. W przerwach w holu funkcjonowały bufety, ale niezbyt długo. Dziś straszą pustką. Odbywały się w niej m.in. cieszące się wzięciem projekcje filmowe. Urania, mimo różnych problemów technicznych (m.in. niedogrzanie), nadal tętni życiem. Odbywają się w niej najważniejsze w mieście imprezy sportowe, kulturalne, a także rozliczne wystawy.
W połowie marca 1979 roku w jej murach odbyła się pierwsza impreza międzynarodowa: mecz tenisowy o Puchar Davisa Polska — Finlandia z udziałem m.in. Wojciecha Fibaka. W tej hali swoje mecze, również na poziomie międzynarodowym, grali siatkarze, koszykarki, piłkarze ręczni, tenisiści stołowi. Była i jest miejscem popisów m.in. pięściarzy, taekwondoków, zapaśników i zawodników MMA. W Uranii przeprowadzono pierwszych sześć edycji siatkarskiego Memoriału Huberta Wagnera, a 19 czerwca 2005 roku odbył się w niej międzypaństwowy mecz piłki ręcznej, w którym Polacy zmierzyli się ze Szwedami. Pierwsze spotkanie w Linkoeping nasi szczypiorniści przegrali pięcioma bramkami, w Uranii biało-czerwoni, prowadzeni przez trenera Bogdana Wentę, prowadzili przez cały mecz, odnosząc sześciobramkowe zwycięstwo. Było ono początkiem wielkich sukcesów reprezentacji Polski pod wodzą tego szkoleniowca. W tej reprezentacyjnej hali stolicy Warmii i Mazur odbywały się liczne koncerty, rewie, musicale, a nawet bale sylwestrowe!
Na ten niezwykły jubileusz jego gospodarze, czyli pracownicy Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olsztynie, postanowili zorganizować imprezę pod hasłem „Wspomnień czar”.

— Urania na stałe wrosła w pejzaż naszego miasta, a wielu olsztynian ma mnóstwo pięknych wspomnieć związanych z tym obiektem. Przede wszystkim sportowych, bo w tej hali odbywały się zarówno zawody krajowe, jak również międzynarodowe. Dlatego jestem pewien, że scenariusz jubileuszowej imprezy każdemu powinien przypaść do gustu — mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

Impreza odbędzie się we wtorek 9 października o godz. 17. Rozpocznie pokazowy mecz piłkarzy ręcznych pierwszoligowej Warmii Energa z występującą w superlidze drużyną Energi Wybrzeża Gdańsk. To te zespoły 10 września 1978 roku „otworzyły” sportową działalność Uranii, rozgrywając spotkanie podczas turnieju towarzyskiego. Na parkiecie Uranii zaprezentują się siatkarskie gwiazdy, wraz z obecnymi zawodnikami Indykpolu AZS, którzy pod kierunkiem trenera Roberto Santilliego kilka dni później zainaugurują nowy sezon w PlusLidze. O muzyczną oprawę postara się zespół Czerwony Tulipan w składzie: Stefan Brzozowski, Ewa Cichocka, Krystyna Świątecka, Andrzej Czamara i Andrzej Dondalski, a o prezentację dziewczęcego wdzięku — grupa cheerleaderek Soltare.

— Na telebimie pokażemy filmy i zdjęcia z tego, co już za nami, oraz projekt i wizualizację nowej Uranii — zapowiada Zbigniew Szymula, rzecznik prasowy OSiR. — Będzie też można zobaczyć na żywo zawodników Warmii Olsztyn z lat 70., którzy grali w pamiętnym meczu z Wybrzeżem: Zbigniewa Czaplę, Waldemara Sebastyańskiego, Kazimierza Kulkowskiego, Krzysztofa Kopczyńskiego, Andrzeja Górznego, Kazimierza Zienkiewicza, Mirosława Jaskółdę, Krzysztofa Ciszewskiego, Zbigniewa Żbika, Ludwika Kasprzyka, Arkadiusza Ziółka i Jana Poźniaka. Jeżeli natomiast chodzi o siatkarzy, to pod siatką powinni się pojawić: Stanisław Lubiejewski, Andrzej Grzyb, Leszek Urbanowicz, Paweł Papke, Paweł Zagumny, Łukasz Kadziewicz, Ireneusz Nalazek, Przemysław i Waldemar Karwowscy, Witold Roman, Jarosław Szalpuk, Paweł Siezieniewski, Mariusz Szyszko, Paweł Kuciński, Maciej Dobrowolski i Tomasz Kowalczyk. Wstęp na ten sportowo-muzyczny spektakl jest wolny. Serdecznie wszystkich zapraszamy — dodaje Zbigniew Szymula.


LJ
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (29) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Dawid #2597585 | 84.81.*.* 8 paź 2018 23:02

    Nowa Hala dla Olsztyna!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kiedyś to było... #2597425 | 91.235.*.* 8 paź 2018 20:32

    Szkoda, że dalej nie jest...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. lolo #2597326 | 195.136.*.* 8 paź 2018 19:04

    Koszmarna budowla ,która powinna zniknąć z mapy miasta

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Hert #2597130 | 83.6.*.* 8 paź 2018 14:00

    Wychodzi na to, że czasy PZPRu były lepsze niż obecne... Coś się przynajmniej bydowało.

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. q-ku #2597014 | 195.136.*.* 8 paź 2018 10:41

      małą uwaga polonistyczna;-) nie "Urania „urodziła” się w bólach" lecz "Urania urodziła się w bólach" to stawianie cudzysłowu gdy nie jesteśmy pewni że możemy tak powiedzieć, porównać, dokonać przenośni, popełnić idiom, jest częste u młodych piszących, ale trzeba się odważyć... To samo tu: "zespoły 10 września 1978 roku „otworzyły” sportową działalność Uranii" To w końcu otworzyły czy nie otworzyły? Bo "otworzyły" oznacza że nie za bardzo albo wyszło to byle jak albo na niby a np tu użyto cudzysłowu poprawnie: "pamiętam jak „zaproponowano” taki czyn sportowcom". Bo "zaproponowano" na niby - na siłę a nie naprawdę

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

      Pokaż wszystkie komentarze (29)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages