Wtorek, 24 kwietnia 2018. Imieniny Bony, Horacji, Jerzego

Powstaje druga kocia kawiarnia. W samym centrum Olsztyna

2018-01-19 07:21:00 (ost. akt: 2018-01-19 09:46:50)
Anna Szafert,studentka z Wydziału Sztuki UWM wśród obrazów, które zawisną w kociej kawiarni. Większość z tych na zdjęciu jest jej autorstwa

Anna Szafert,studentka z Wydziału Sztuki UWM wśród obrazów, które zawisną w kociej kawiarni. Większość z tych na zdjęciu jest jej autorstwa

Autor zdjęcia: ez

To ma być miejsce czynne przez cały tydzień, a koty mają tam zamieszkać na stałe. W Olsztynie powstaje druga już kocia kawiarnia. Trwają właśnie ostatnie prace. Otwarcie kawiarni zaplanowano na 24 stycznia.

W miejscu, w którym niedługo powstanie nowa kocia kawiarnia, trwają już ostatnie prace. Za kilka dni kawiarnia Olsztyn Kocha Koty, prowadzona przez fundację „Mruczący Terapeuta”, zostanie otwarta. Jednak jak zapowiada Elżbieta Krywko, prezes fundacji, w trosce o dobro kotów, które już wkrótce tam zamieszkają, nie powinniśmy spodziewać się hucznego otwarcia.

Kotów rezydentów w kociej kawiarni przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie 22 będzie siedem. Jak będzie funkcjonowało to miejsce? Przede wszystkim ma pomóc w adopcji bezdomnych kotów. Chętni będą mogli w kawiarni wypić kawę i zjeść ciasto w towarzystwie zwierząt. Kawiarnia będzie czynna codziennie w godz. od 12 do 19. Jednak liczba miejsc w lokalu jest ograniczona.

— Obecnie w kawiarni mamy przygotowane 14 miejsc dla odwiedzających i tej liczby będziemy przestrzegać, ponieważ zależy nam, żeby koty dobrze się tu czuły — tłumaczy Elżbieta Krywko. — Dlatego będziemy preferowali rezerwację miejsc. Wejście będzie płatne 8 zł od osoby na godzinę. Oczywiście, jeśli będą wolne miejsca i nie będzie osób chętnych w kolejce, będzie można wejść „z ulicy” lub posiedzieć z kotami dłużej niż godzinę — wyjaśnia.
Co ważne, w kociej kawiarni będzie można nie tylko kupić coś do picia i jedzenia. Znajdą się tam też wyroby rękodzielnicze związane z kotami, a także karma dobrej jakości i kocie gadżety.

— Artyści mogą wystawiać u nas swoje prace. Nawiązaliśmy kontakt m.in. z artystami zajmującymi się dekupażem, którzy przygotowują dla nas szereg przedmiotów związanych z kotami. Skontaktowaliśmy się także z artystami Wydziału Sztuki UWM, którzy malują dla nas kocie obrazy. Wszystko to będzie można u nas kupić, a artyści wstawiają do kawiarni swoje dzieła na zasadzie umowy komisowej — wyjaśnia Elżbieta Krywko.
A zysk dla nowej kociej kawiarni będzie ważny. Lokal będzie prowadzony przez wolontariuszy, a pieniądze za sprzedaży będą przekazywane na pomoc bezdomnym kotom.

— Nasza kawiarnia z założenia ma być pierwszą w Europie kawiarnią charytatywną. Tu nikt nie będzie zarabiał, nikt nie będzie odnosił korzyści materialnych — zaznacza pani Elżbieta. — Przeważnie tego typu kawiarnie w całym kraju i na świecie są komercyjne. Nasza będzie prowadzona przez fundację i cały zysk uzyskany ze sprzedaży, każda złotówka po opłaceniu kosztów utrzymania miejsca, będzie przeznaczona na koty — tłumaczy.
Jednak każdy, kto chciałby od razu odwiedzić olsztyńską kocią kawiarnię, prawdopodobnie będzie musiał poczekać. Chyba, że dostanie wejściówkę.
— Będą one rozdawane przez wolontariuszy, których obecnie w fundacji działa 70. Każdy z nich dostanie określoną liczbę zaproszeń i według uznania będzie zapraszał ludzi. Taka wejściówka upoważnia do bezpłatnej, godzinnej wizyty w kawiarni — mówi pani Elżbieta.

Z czego wynika to ustalenie?
— Zależy nam, żeby kawiarnia zaczęła działać jak najszybciej. Jednak nie wszystko jest jeszcze gotowe. Początkowo będziemy działać bez szyldu, stąd te specjalne zaproszenia. Urządzenie wnętrza jest jeszcze prowizoryczne, docelowo wyposażenie będzie zrobione z sosnowego drewna. Znajdą się tu specjalne półki dla kotów, drabinki pod sufitem — wylicza prezes fundacji. — Mamy więc jeszcze sporo do zrobienia — dodaje i opisuje cztery pomieszczenia (oprócz kuchni i łazienki), z których składa się lokal. Każdy pokój ma inne przeznaczenie.
— Mamy pokój tylko dla kotów. To pomieszczenie będzie ich azylem, czyli jak będą miały dość ludzi, to właśnie tam będą mogły w spokoju odpocząć. Jest także pomieszczenie tylko i wyłącznie dla ludzi. Właśnie w nim będzie można wypić kawę i zjeść ciasto. W pomieszczeniu głównym, czyli dwóch pokojach połączonych ze sobą, będą koty i ludzie — opisuje pani Elżbieta.
Koty, które zamieszkają w kawiarni, to zwierzęta będące pod opieką fundacji. Obecnie jest ich 74. Co ważne, fundacja nie wyklucza współpracy z olsztyńskim schroniskiem.

— Nasze koty znajdują się w prywatnych mieszkaniach wolontariuszy, są zdrowe, odrobaczone, zaszczepione, zadbane, wypielęgnowane i bardzo dobrze zsocjalizowane. Jeśli schronisko będzie miało właśnie takiego kota gotowego do adopcji i zwróci się do nas, żebyśmy go przyjęli, to oczywiście jesteśmy otwarci na współpracę — zapowiada Krywko.

Przypomnijmy, że Schronisko dla Zwierząt w Olsztynie prowadzi już jedną kawiarnię, która znajduje się na osiedlu Nad Jeziorem Długim. Tamten lokal również był pomysłem fundacji „Mruczący Terapeuta”, jednak jego wykonanie, według wielu osób, nie jest dobre.
— Zamysł kociej kawiarni powstał w mojej głowie już kilka lat temu. W momencie, kiedy w Europie zaczęły powstawać pierwsze takie miejsca. O olsztyńskiej kawiarni myślałam także już wtedy, kiedy otwierana była kocia kawiarnia w Krakowie, która była pierwsza w Polsce. Od samego początku miała to być kawiarnia charytatywna. Pomyślałam więc, że dobrze byłoby, gdyby zrobiło ją miasto. W związku z tym złożyłam wniosek do olsztyńskiego budżetu obywatelskiego 2015. Pomysł bardzo się spodobał, ludzie chętnie na niego głosowali — wspomina Elżbieta Krywko.

Miasto przekazało wykonanie projektu olsztyńskiemu schronisku dla zwierząt, które przygotowało obiekt. — Ten stoi jednak pusty przez cały tydzień, a koty są tam dowożone na weekend. Mimo prób przejęcia prowadzenia przez nas tamtej kociej kawiarni, nie udało nam się nawiązać współpracy. Nie padły żadne propozycje względem nas, a przecież miał być rozpisany konkurs dla różnych organizacji na jego współprowadzenie. Dlatego postanowiliśmy działać i wycofaliśmy się z prób przejęcia prowadzenia tamtego miejsca. Ale nie zmieniło to faktu, że chcemy prowadzić kocią kawiarnię, bo widzimy w tym głęboki sens! — podkreśla Elżbieta Krywko.

I dodaje: — Wypełniamy jedno z zadań miasta, które polega na ograniczaniu bezdomności zwierząt. Nasz wkład jest ogromny. Łapiemy i sterylizujemy dzikie koty, a te, które uda się zsocjalizować, przygotowujemy i oddajemy do adopcji. Szczepimy, czipujemy... W ubiegłym roku oddaliśmy do adopcji 116 kotów, a ok. 80 wysterylizowaliśmy i wypuściliśmy. Wszystko robimy z własnych środków. Między innymi dlatego mamy nadzieję, że nowa kocia kawiarnia stanie się chętnie odwiedzanym miejscem.
ez
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (53) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Rozsądny #2426774 | 178.235.*.* 26 sty 2018 17:53

    Olsztyn Kocha Koty. A co oznacza działalność charytatywna? Opłata za wejście to bilet a nie dobra wola. Chcecie pomocy charytatywnej to postawcie puszkę dla odwiedzających i jak ktoś chce pomóc to wrzuci. A założę się, że zaczniecie świecić pustkami za jakiś czas. Ktoś może przyjdzie raz z ciekawości i zapłaci te 8zł. Ale nie wróci. W dodatku 8zł osoba? Rodziny z dziećmi już odpadają. Fajnie jest mieć ambicje, ale pamiętajcie, to tylko koty. Nie kapucynki czy papugi, że faktycznie obcowanie z nimi to jakaś atrakcja. Totalny strzał w kolano z tą opłatą. No ale o tym musicie przekonać się już sami. Czekam tylko na post o zniesiueniu tych biletów ;)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. § #2424442 | 37.201.*.* 23 sty 2018 17:41

    Nie mieszkam w Olsztynie , ale mam pytanie. Kiedys juz czytalam , ze jedna kocia kawiarnie otworzono juz w Olsztynie. Czy az tak dobrze szlo tej kawiarni, ze teraz otwiera sie druga . ???

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. § #2424441 | 37.201.*.* 23 sty 2018 17:41

      Nie mieszkam w Olsztynie , ale mam pytanie. Kiedys juz czytalam , ze jedna kocia kawiarnie otworzono juz w Olsztynie. Czy az tak dobrze szlo tej kawiarni, ze teraz otwiera sie druga . ???

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Nick #2423183 | 37.201.*.* 21 sty 2018 22:39

      A moze by tak kawiarnie dla bezdomnych? Przeciez to tez sa ludzie. W tak zwanym cywilizowanym swiecie zwierzeta maja sie lepiej, jak niejeden zagubiony czlowiek.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Cwaniak #2422571 | 88.156.*.* 20 sty 2018 21:27

        Ciekawe czyj to lokal i za ile wynajęty,a kasa za co? Za wejście do kotów? Kto płaci za sterylizację kotów, bo poprzednio to pani prezes robiła to na krzywy ryj u różnych weterynarzy w Olsztynie, a może teraz znalazła innych frajerów ? Czy ktoś kontroluje tę fundację? Sprawdza wiarygodność wystawionych na tę fundację faktur? Znając "wybitne" osiągnięcia pani prezes w biznesie, należałoby się bardziej przyjrzeć jej działalności.

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (53)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages