Poniedziałek, 18 grudnia 2017. Imieniny Bogusława, Gracjana, Laury

Demony z... tuszu i pomadki [ZDJĘCIA]

2017-12-07 10:00:52 (ost. akt: 2017-12-13 15:11:51) Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Każdy, kto w ostatnią niedzielę odwiedził okolice szkoły Cosinus przy ul. Metalowej, mógł pomyśleć, że tę okolicę opętały demony. Organizowane przez szkołę tegoroczne mistrzostwa makijażu odbyły się pod hasłem „Mroczne postacie”.

Czas start. Pędzle ruszyły. Na twarzach modelek w mgnieniu oka zaczęły pojawić się białe i czarne plamy, krwawe kreski, a jeśli chodzi o cienie pod oczami, to czasem bardziej chodziło o to, by je wyeksponować, niż ukryć. Jury i publiczność przez 50 minut z uwagą przyglądała się pracy dziewięciu finalistek.

A od początku było na co popatrzeć. Na aulę, gdzie odbywały się zawody, modelki weszły co prawda niepomalowane, ale ich stroje już zapowiadały, że słodko nie będzie. Dominowały demoniczne suknie i przedziwne rekwizyty.
Przebrana za Indiankę dziewczyna trzymała w ręku sierp. — Inspiracją była Pocahontas. Tyle że moja bohaterka nie zakochuje się, a walczy o prawa swojego narodu — opisywała jedna z uczestniczek zawodów.

Za Pocahontas podążała rozczochrana dziewczyna w przybrudzonej sukni ślubnej i ze sznurem na szyi. — To panna młoda powieszona przez męża, gdy ten odkrył jej niewierność — opowiadała kolejna uczestniczka.

Przez niecałą godzinę uczennice dwoiły się i troiły, by nadać swoim postaciom ostateczny kształt. Jury oceniało technikę wykonania makijażu, estetykę pracy i całokształt stylizacji.

— Wielką uwagę zwracamy też na kreatywność. Pomadka nie musi służyć tylko do ust, można nią wykreować coś pięknego również na innych częściach twarzy — podkreślała jurorka Ewa Pastuszka, kosmetolog i wykładowca w Cosinusie.

— Najważniejsze to opanować nerwy. Drżąca ręka zepsuje wszystko — mówiła Aleksandra Ruś, ubiegłoroczna mistrzyni, teraz w roli jurorki.
Uwagę przyciągała praca dziewczyny na stanowisku nr 9. Jej modelka z bielmem na jednym oku (to zasługa soczewki kontaktowej) stopniowo nabierała niesamowitych niebieskich barw.

— Chciałyśmy Natalii założyć nawet dwie takie soczewki, ale okazało się, że nic by nie widziała — opowiadała twórczyni oryginalnego makijażu Gabriela Hładio. Inspiracją tej stylizacji stał się Avatar, postać z filmu Jamesa Camerona. Tutaj w rolę Avatara wcieliła się znana z występów w „Mam talent” Natalia Mularonek.



Minuty mijały, a dziewczyny robiły się coraz straszniejsze. Wdzięczny Kopciuszek w niebieskiej sukni „dostał” dziurę na czole. Dziewczyna z warkoczykami okazała się laleczką Annabelle z popularnego horroru. Niesamowity efekt na twarzy swojej modelki wyczarowała również Kinga Grzelak. Precyzyjne ornamenty wymalowane na twarzy „jej” demona zostały docenione przez jury. To właśnie Kinga dostała główną nagrodę. Nagroda publiczności i wyróżnienie specjalne przypadło Gabrieli Hładio i jej Avatarowi.
Były to już VI Mistrzostwa Makijażu o tytuł Złotej Koniczyny. Co roku tematyka jest inna, natomiast chętnych do udziału nigdy nie brakuje.

— Był już karnawał w Rio, było Boolywood i owocowy koktajl. Teraz postawiłyśmy na ciemniejszą stronę mocy — mówi organizatorka olsztyńskich zawodów Anna Wielowiejska-Tołoczko, rezydent sieci szkół Cosinus w Olsztynie. — Warto podkreślić, że sztuka makijażu to nie tylko malowanie panien młodych przed ślubem, ale też charakteryzacja do filmów. Bardzo nam zależy, by nasze słuchaczki rozwijały się wszechstronnie. Zwyciężczynie naszych mistrzostw jadą zawsze na centralne Mistrzostwa Polski Makijażu do Warszawy i nierzadko stają tam na podium. Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem.

Polub nas na Facebooku:

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages