środa, 17 października 2018. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

"To dzięki nim przeżyliśmy ten pożar". Czwórka bohaterów z ulicy Jarockiej w Olsztynie

2017-11-27 19:30:00 (ost. akt: 2017-11-27 16:16:59)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Mieszkańcy bloku przy ul. Jarockiej 57 mogą mówić o ogromnym szczęściu. Dzięki przypadkowo przejeżdżającym w środku nocy młodym ludziom udało im wydostać się z płonącej pułapki. Wczoraj w ratuszu opowiedzieli o tej tragicznej nocy.

Zobacz także: Pożar bloku w Olsztynie. Ewakuowano blisko 50 osób [ZDJĘCIA i VIDEO] Pożar bloku w Olsztynie. Ewakuowano blisko 50 osób [ZDJĘCIA i VIDEO] W nocy z czwartku na piątek (16/17 listopada) doszło do pożaru bloku przy ulicy Jarockiej w Olsztynie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Akurat przejeżdżali przez Jaroty. Wracali z pracy, kolega odwozili ich do domów. Gdy byli obok bloku przy ulicy Jarockiej zauważyli na dachu ogień. To właśnie im swoje życie zawdzięczają mieszkańcy najwyższych kondygnacji bloku przy Jarockiej 57, w którym w nocy kilka dni temu wybuchł pożar. — Kiedy podjechaliśmy pod blok, kilkanaście minut po godzinie 2, ogień na dachu był wielkości dużego ogniska — mówił Robert Szeląg, który wraz z trójką znajomych ratował mieszkańców bloku przy ulicy Jarockiej. — Kolega parkował samochód i dzwonił na numer alarmowy 112, my pobiegliśmy do klatek i zaczęliśmy dzwonić do domofonów. Kiedy zostaliśmy wpuszczeni, podzieliliśmy się po dwóch na każdą z dwóch klatek i waliliśmy w drzwi mieszkań. Zaczęliśmy od samej góry i zbiegaliśmy na dół — relacjonuje. Jak zaznaczył, nie każdy od razu otworzył im drzwi. Mieszkańcy nie chcieli uwierzyć w to co się dzieje. — Musieliśmy mówić, że to nie jest żart, że naprawdę się pali i trzeba uciekać. Gdy wyszliśmy z bloku, paliła się już połowa dachu, a ogień przechodził na drugą stronę — dodaje chłopak.

Wśród osób, do których drzwi zapukano tej nocy, była Magdalena Sienkiewicz. — Byliśmy w szoku. Nikt z nas nie spodziewał się, że może nas dotknąć taka tragedia. Blok jest z 2000 roku. Nie jest stary i jako wspólnota dbamy o niego, przechodzi wszystkie kontrole. Myśleliśmy tylko o tym, żeby jak najszybciej wybiec na dwór. To dzięki naszym bohaterom w ciągu 12 minut udało się ewakuować cały blok — opowiada kobieta.

Agnieszka Ornatowska mieszkała na najwyższym piętrze. To nad jej głową wybuchł pożar i to jej mieszkanie jest najbardziej zniszczone. — Po tym, jak zostaliśmy obudzeni, dym czuć było już w całym naszym mieszkaniu. Zerwaliśmy się z łóżek i pobiegliśmy na dół po dwóch synów. Na szczęście udało nam się ich szybko ubrać i w ostatniej chwili wybiegliśmy z mieszkania. Za nami zawalił się, palący się jeszcze dach, więc szybka reakcja tej czwórki chłopaków uratowała nam życie. Gdyby nie oni, nie mielibyśmy szans na ucieczkę — relacjonuje pani Agnieszka. — Najbardziej szkoda nam dzieci. Przeżyły ogromną traumę. Mimo, że nie widziały zniszczonych mieszkań, to jest to dla nich cały czas szok. Dzieci nie powinny takich rzeczy nigdy widzieć, a tym bardziej ich doświadczać.

Na razie mieszkańcy z trzech najbardziej zniszczonych mieszkań zatrzymali się u rodzin. W asyście strażaków mogli wrócić tylko po najpotrzebniejsze rzeczy. Przez cały piątek po pożarze mieszkańcy wspólnie sprzątali i zabezpieczali poddasze. Wynosili gruz i pociętą przez strażaków blachodachówkę. Prowizorycznie zabezpieczali też konstrukcję plandekami, by do środka nie dostawała się woda. Wczoraj na dach wkroczyła kolejna ekipa, która ma przeprowadzić tymczasowy remont. Ma zabezpieczyć blok do czasu generalnego remontu, który mieszkańcy mają nadzieję przeprowadzić już wiosną.

Kiedy lokatorzy wprowadzą się do swoich mieszkań? — Nie wiemy. Dach jest zniszczony w 80 procentach, prawdopodobnie trzeba go będzie wyremontować w całości. Mimo, że strażacy starali się ograniczyć straty, wiele mieszkań jest zalanych. Ciężko jest dzisiaj znaleźć firmę remontową, bo wszyscy naprawiają szkody w kraju po ostatnich wichurach. Mimo wszystko, mamy nadzieję, że do lata wyremontujemy i dach i nasze mieszkania — mówi Magdalena Sienkiewicz.

Wczoraj w ratuszu odbyło się spotkanie prezydenta Piotra Grzymowicza i dyrektora wydziału zarządzania kryzysowego Mieczysława Wójcika z pogorzelcami oraz trójką chłopaków, którzy zaczęli akcję ratunkową. Młodzi bohaterzy, bo tak nazywają ich mieszkańcy bloku przy Jarockiej, otrzymali od prezydenta miasta oficjalne podziękowania. — Chciałbym serdecznie podziękować za waszą postawę. Odpowiedzialność, jaką na siebie wzięliście na pewno wynikała z dobrego wychowania i oceny sytuacji, jaką na miejscu zastaliście — mówił Piotr Grzymowicz wręczając podziękowania.

Przypomnijmy, że ten jeden z najgroźniejszych pożarów w Olsztynie w ciągu ostatnich lat, wybuchł w nocy z 16 na 17 listopada. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o 2:33, kiedy wszyscy mieszkańcy bloku spali. Na miejsce przybyło 14 zastępów straży pożarnej. 46 osób zostało ewakuowanych. Do swoich mieszkań wrócili tylko ci, którzy mieszkali na najniższych piętrach. Lokatorzy z najwyższych kondygnacji stracili dorobek całego życia.

Na razie za wcześnie jest, by mówić o przyczynach pożaru. Wyjaśnią to biegli z zakresu pożarnictwa. Strażacy mówią jednak jasno: gdyby nie szybka reakcja czwórki młodych ludzi, którzy z narażeniem własnego życia biegali po piętrach palącego się bloku i budzili mieszkańców, w pożarze zginęłoby wiele osób.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (24) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Olsztyn.Kocham #2384718 | 88.220.*.* 28 lis 2017 14:52

    BRAWO chłopaki !!! Jak widać - są jeszcze porządni ludzie na tym świecie!!! Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Zak #2384432 | 89.228.*.* 28 lis 2017 09:30

    Panie Prezydencie pamiątkowe drobne upominki wskazane.

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. elka #2384409 | 79.184.*.* 28 lis 2017 08:59

    A może pogorzelcom czegoś potrzeba? Może GO może pomóc w zorganizowaniu jakiejś zbiórki na ich rzecz? Jeśli ludzie uciekali w nocy, a dach się zawalił, to pewnie zostali bez niczego ;(

    Ocena komentarza: warty uwagi (18) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. nek #2384403 | 178.36.*.* 28 lis 2017 08:47

    brawo Panowie jestescie wielcy

    Ocena komentarza: warty uwagi (19) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. alice #2384342 | 31.6.*.* 28 lis 2017 07:22

    wielki szacunek dla tych ludzi

    Ocena komentarza: warty uwagi (34) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (24)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages