Poniedziałek, 25 września 2017. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Mieszkańcy gminy Barczewo: Oddajcie nam miejskie autobusy!

2017-08-31 07:00:00 (ost. akt: 2017-08-31 07:06:46)
Barbara Mackiewicz i Agata Marczewska chciały wczoraj jechać na działkę, ale kierowca okejki powiedział, że nie zatrzymuje się tam. Zostały na przystanku z krzesełkami, kocami i pakunkami

Barbara Mackiewicz i Agata Marczewska chciały wczoraj jechać na działkę, ale kierowca okejki powiedział, że nie zatrzymuje się tam. Zostały na przystanku z krzesełkami, kocami i pakunkami

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Setki mieszkańców gminy Barczewo domagają się powrotu na trasę Barczewo-Olsztyn autobusów miejskich. Narzekają, że okejki, które teraz ich wożą, często się spóźniają, a w dodatku nie zabierają osób niepełnosprawnych i dzieci w wózkach.

Kilka dni temu ponad trzystu mieszkańców Wójtowa podpisało petycję do burmistrza Barczewa. Proszą o przywrócenie ruchu autobusów miejskich z Olsztyna do Barczewa i z powrotem. Wcześniej wniosek popierali mieszkańcy innych miejscowości, w tym Barczewa.

Pani Agata mieszka w Kaplitynach. Ma półroczne dziecko. — Okejki nie chcą zabierać wózków i nawet nie zatrzymują się, jak stoję z dzieckiem na przystanku. Kierowcy tylko rozkładają ręce na znak, że nie zabiorą mnie z wózkiem — opowiada pani Agata. — Aby dojechać do Olsztyna, muszę przez czterdzieści minut przedzierać się z wózkiem przez las, dojść do Wójtowa i dopiero tam wsiąść w autobus miejski.

Maria Sidor z Barczewa, inicjatorka kampanii na rzecz powrotu autobusów miejskich, napisała do burmistrza Barczewa, że najgorszy jest "brak pewności skorzystania z usług przewoźnika oraz niemożność poruszania się tym środkiem transportu przez osoby z dziećmi w wózkach, osoby niepełnosprawne, a także przez podróżnych z większym bagażem. Nagminnie zdarza się, że kierowcy okejek omijają poszczególne przystanki i nie stosują się do rozkładu jazdy".

Także mieszkańcy Olsztyna zwracają uwagę na to, że przywrócenie autobusów jest konieczne.

— Chciałyśmy jechać z koleżanką na działkę. Kierowca okejki nas nie zabrał, bo powiedział, że nie zatrzymuje się na przystanku przy działce. Nie wiem, co teraz zrobić — mówi nam Barbara Mackiewicz, która rozczarowana stała wczoraj na przystanku okejek w stronę Barczewa. Panie zostały na chodniku z krzesełkami, kocami i pakunkami, które miały posłużyć do odpoczynku na działce. Zarówno ona, jak i Agata Marczewska, popierają apel mieszkańców gminy Barczewo.

Paweł Pliszka, rzecznik prasowy Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu: — Prowadzimy rozmowy z gminą Barczewo w sprawie wznowienia połączeń komunikacji publicznej. Sprawa jest omawiana od ponad dwóch lat. Ostatnio odbyły się dwa spotkania z władzami Barczewa, radnymi, sołectwami oraz przedstawicielami mieszkańców. Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu jest oczywiście gotowy uruchomić połączenia z gminą. Przedstawiliśmy założenia takiej współpracy i teraz czekamy na decyzję władz gminy. Zasada jest taka, że to samorząd organizuje połączenia komunikacyjne na swoim terenie i to on pokrywa koszt usługi, czyli różnicę między kosztami wykonywania określonej liczby połączeń autobusowych a wpływami z biletów. Tak się to odbywa na przykład we współpracy ZDZiT z gminą Dywity.

— Byłem w tej sprawie w Dywitach. Oni mają trzy linie i płacą 1,5 mln zł. A ja za jedną linię miałbym płacić ponad milion. A teraz nie płacimy nic, chociaż mieszkańcy mają aż 33 połączenia z Olsztynem — mówi Lech Nitkowski, burmistrz Barczewa. Nie mówi jednak twardego „nie” porozumieniu z Olsztynem.

— Powołam komisję złożoną z mieszkańców i radnych. Niech się zastanowią nad tą sprawą. Taka decyzja oznacza wzięcie milionowego kredytu, więc trzeba to zrobić po gospodarsku. Żeby później mnie ktoś nie oskarżył o niegospodarność — dodaje Nitkowski.

mk
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (94) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ... #2327162 | 37.47.*.* 13 wrz 2017 19:55

    Barczewo to stan umysłu....

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Stacho #2321457 | 91.53.*.* 5 wrz 2017 22:11

    A szkapa od WILICKIEGO ??

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. driven #2318755 | 83.9.*.* 1 wrz 2017 18:34

    Nie chcieli dopłacać, to zlikwidowano. Teraz rozpacz? ZA późno...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. tak #2318493 | 81.15.*.* 1 wrz 2017 11:16

    ja nie widzę problemu . Okejki jeżdżą punktualnie i dosyć często . a jak komuś się nie podoba to zawsze może kupić sobie samochód . Nie rozumiem ludzie którzy liczą tylko na innych . Że to ktoś im zrobi lepiej . Więc ludzie nie narzekajcie a jak macie narzekać kupcie sobie samochód i po problemie

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. bb #2318353 | 1 wrz 2017 08:07

    Barczewo zasługuje na burmistrza, który nie będzie żądał od Olsztyna "oddania" komunikacji, tylko ruszy głową i stworzy transport gminny. Jeśli Dywity mogły., Barczewo też może. Ale pan burmistrz jest zadowolony, że nic nie płaci, bo sa okejki. Tylko okejki nie rozwiązują problemu, bo wszyscy dojeżdżający wiedzą, jak kursują. Zdecydowanie czas pana burmistrza minął. Doskonale wie, że jest problem, ale zrzuca go na prywatnych przewoźników, na Olsztyn i na wszystkich dookoła.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (94)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages