Piątek, 22 marca 2019. Imieniny Bogusława, Jagody, Katarzyny

Tajemnice i skarby olsztyńskich kościołów

2013-09-15 10:00:00 (ost. akt: 2013-09-15 09:55:03)

Byliśmy na wieży katedry. Jej drewniana konstrukcja przetrwała 500 lat. Bo 70-metrowa wieża jest młodsza od kościoła zbudowanego w drugiej połowie XIV wieku.

Zanim wejdziemy na wieżę oglądamy spiżowe wrota katedry. To dzieło Gustawa Zemły, rzeźbiarza ze Śląska. — Był pomysł, żeby z okazji dziesiątej rocznicy wizyty Jana Pawła II w Olsztynie postawić na skarpie przed świątynią pomnik papieża — opowiada ks. proboszcz Andrzej Lesiński. — Zwyciężyła jedna idea drzwi, na których artysta przedstawił dzieje pontyfikatu Jana Pawła II. W tympanonie umieścił św. Jakuba Apostoła z jego atrybutami: Biblią, kosturem i muszlą. Na lewym skrzydle wrót w trzech kwaterach znajdują się wizerunki kościoła Mariackiego i bazyliki św. Piotra, napis "Habemus papam" oraz zawołanie papieskiego pontyfikatu "Otwórzcie drzwi Chrystusowi". Tu widzimy jak Jan Paweł II otwiera drzwi do rzymskiej bazyliki. Na prawym skrzydle Zemła przedstawił papieża na schodach naszej katedry oraz jego spotkanie z abp. Edmundem Piszczem i ówczesnym nuncjuszem kardynałem Józefem Kowalczykiem. Trzecia kwatera upamiętnia ustanowienie — 25 marca 1992 roku — arcybiskupstwa warmińskiego. Tu papież przekazuje abp. Piszczowi paliusz, wełniany element stroju liturgicznego, symbolizującego łączność metropolity z Watykanem.

Za wrotami, nim znajdziemy się w nawie głównej, przekraczamy kolejne drzwi. Umieszczono w nich witraż przedstawiający objawienie w Gietrzwałdzie. — Widzimy na nim Matkę Bożą na klonie, dwie dziewczynki, którym się ukazała, i w głębi sylwetkę kościoła gietrzwałdzkiego — tłumaczy ks. Lesiński. — Niżej jest artystyczna wizja warmińskich pól.

Dwie kaplice


Wieża została dobudowana do bryły katedry w XVI wieku. Była to inwestycja sfinansowana przez mieszkańców miasta. — W sąsiedztwie budowy powstała nawet cegielnia, bo materiału potrzeba było bardzo dużo — opowiada proboszcz. — Przez dwieście lat wieża była nieobudowana. Dwie kaplice boczne dodano w XVIII wieku. Na zewnątrz zachowano styl gotycki. Ołtarze i wyposażenie kaplic były barokowe. Dzisiaj w kaplicy po lewej stronie od wejścia znajduje się figura Chrystusa Boleściwego. W czasie Wielkiego Postu jest tu aranżowana ciemnica, czyli symbol jerozolimskiego więzienia, gdzie Chrystus był przetrzymywany przed procesem. Po prawej stronie wysoko na murze widnieje łaciński napis mówiący, że w miejscu dzisiejszej katedry istniała starsza świątynia — z 1315 roku. — To znaczy, że przed ustanowieniem praw miejskich mieszkańcy mieli już swój kościół — tłumaczy ksiądz.

Chór i organy


Na wieżę idziemy bocznymi, krętymi schodami prowadzącymi do tzw. salki na chórze. Kiedyś odbywały się tu lekcje religii. W drewnianej podłodze sali jest sporych rozmiarów klapa. Otwór, który zasłania, służy do transportu dzwonów lub materiałów podczas remontu. Z salki wchodzi się na chór, gdzie znajdują się organy. XIX-wieczny instrument został gruntownie wyremontowany w latach 2006-2008 przez niemiecką firmę. — Stara substancja została zachowana w miarę możliwości — mówi proboszcz. — Jednak w trzech czwartych instrument jest nowy.

Od 1975 latem w katedrze odbywają się koncerty organowe. Przyjeżdżają na nie organiści z całego świata, nawet — jak podkreśla ksiądz Lesiński — z dalekiej Japonii.

Na co dzień i od święta na organach gra Anna Bednarek, absolwentka muzycznych akademii we Wrocławiu i w Niemczech. Prezentuje nam próbkę możliwości instrumentu w znanym polonezie Michała Ogińskiego "Pożegnanie ojczyzny".

Dzwon Jakub


Żegnamy się z organistką, wracamy do salki i idziemy na wieżę. Drewniana konstrukcja z wielkich bali robi ogromne wrażenie. Bale są zdrowe i mocne, niektóre z nich są połączone grubymi kołkami. Metalowe wzmocnienia pochodzą z czasu remontu z lat 1864-1868. Wieża, jak mówi ksiądz, ma 70 metrów i 8 kondygnacji. Nie dochodzimy jednak do jej latarni. Między belkami są zamontowane drewnian,e strome, ale solidne schody, którymi docieramy do poziomu dachu i dzwonów, a właściwie dzwonu. Jest tyko jeden i nosi imię Jakub. — W czasie I wojny światowej katedralne dzwony zdjęto i przeznaczono na cele militarne — opowiada ks. Lesiński. — W 1924 zawieszono pięć nowych i z nich został tylko jeden, właśnie Jakub. Mnie się marzy duży, nowy dzwon, który nazywałby się Mikołaj Kopernik. Powinniśmy, jako miasto, uczcić wielkiego astronoma w taki właśnie sposób. Koszt dzwonu to około 100 tys. złotych. Parafii jednak na to nie stać, ale dla budżetu miasta nie byłby to duży wydatek.

Po starych dzwonach pozostała pamiątka — dwa serca. To większe jest długie niczym maczuga wielkoluda i tak ciężkie, że trudno je podnieść. W dzisiejszej katedrze nie ma dzwonnika. Zastąpił go elektryczny mechanizm.

Wielkie poddasze


Przez siatkę w oknach chroniącą wnętrza przed gołębiami patrzymy na miasto i dach przykrywający główna nawę. Po każdej zimie alpiniści robią przegląd dachówek.

Z wieży wchodzimy na wielkie poddasze. Pod nami jest nawa główną. Drewnianą więźbę w latach 30 ubiegłego wieku wzmocniono betonowymi konstrukcjami. Też są ogromne.

Gdy wracamy na ziemię, świeci słońce. Proboszcz pokazuje nam prawdopodobnie najstarsza lipę w mieście. — Ma 400 lat, ale jej środkowy konar jest suchy — mówi. — Należałoby go wyciąć, a dwa pozostałe zabezpieczyć przed złamaniem.

Stara lipa pamięta młodość wieży.



MZG
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zmowa #1200163 | 79.184.*.* 19 wrz 2013 03:58

    Aktualny polskojęzyczny patriarchat coś się zmówił, żeby nie wspominać o Zakonie Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego i chrystianizacji pogan :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Były ministrant z Katedry.1967-73 #1197687 | 188.33.*.* 15 wrz 2013 13:57

    Ks.Proboszcz Lesiński nie podaje całej prawdy o spiżowych wrotach,pominął fundatorów w tym uwczesnego PREZYDENTA OLSZTYNA CZESŁAWA MAŁKOWSKIEGO.Jak ks.Andrzej i ks.Jan Górny przyszli do kościoła św.Jakuba byłem ministrantem.Brak informacji o grobie bp.Józefa Drzazgi to lapsus.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Taserempojajach #1197600 | 88.156.*.* 15 wrz 2013 12:10

    Waśnie fajnie płonie kościół w Białymstoku, to pewnie kara za pedofilów w koloratkach :)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. KK #1197549 | 89.231.*.* 15 wrz 2013 10:22

    Nie starczyło autorowi/autorce odwagi na wejście na hełm wieży? :) A widok stamtąd jest wspaniały.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages